Cześć!

mariusz kolenda fotografia

Z tej strony Mariusz i od razu możesz mi mówić po imieniu.

Jestem mężem, ojcem i fotografem i właśnie w tej kolejności idę przez życie.

Pewnego razu mój czteromiesięczny syn, wybuchnął płaczem, a żona wzięła go na ręce i zaczęła go uspokajać. Kiedy zauważyłem jakie emocje towarzyszą tej codziennej sytuacji, nie miałem innego wyboru jak tylko zrobić zdjęcie.

Z tego połączenia wybrałem fotografię lifestylową, czyli taką bez pozowania, patrzenia się w obiektyw. Za to z naturalnymi emocjami: radością, płaczem, śmiechem. Podczas robienia zdjęć, ich edytowania, a potem oddawania, czuję niesamowitą radość, czasem się wzruszam, czasem śmieję, bo uwielbiam te Wasze emocje.

Uwielbiam słuchać historii, pasjonują mnie różne profesje/zawody. Dlatego lubię fotografię wizerunkową. Wspaniale jest np. robić zdjęcia pszczelarzowi, nauczycielowi, właścicielowi małej kawiarni. Można wtedy pokazać pracę, zamiłowanie, a nie tylko przedmiot.

Moim autorytetem jest Jezus. Inspiruje mnie swoją miłością do ludzi. Dlatego częścią fotografii lifestylowej jest również ślub. Przysięga dwójki zakochanych w sobie osób. Chcę pokazać na zdjęciach Waszą miłość, autentyczność, każdą chwilę i emocje jaka Wam towarzyszą tym dniu.

Zatem śmiało stańcie przed moim obiektywem w Waszym ulubionym miejscu, a potem napijmy się dobrej herbaty/yerby.

Znajdziecie mnie na facebooku i instagramie.

PS: pamiętajcie, że zdjęcia to pamięć dla przyszłych pokoleń, dlatego warto je robić.

 

Na koniec podzielę się z Wami jednym z moich marzeń. Chcę zbudować vana w stylu van life i jeździć z rodziną po całym świecie. To jest też drugi cel: spędzać z rodziną jak najwięcej czasu. Przy okazji robiąc zdjęcia lifestylowe. Wyruszycie z nami w tę podróż?